Dziś krótka notka o moim filmie, który jest jeszcze w produkcji, ale pojawi się na kanale Lord Tytus Mandarynka na YouTube już niebawem. Mowa o podręcznym poradniku antropologii kulturowej dla rekonstruktorów. Temat nie wziął się znikąd, ponieważ sam jestem rekonstruktorem od jakiegoś już czasu i ważnym wydaje mi się, żeby podchodzić do tego tematu z szerszą perspektywą. Nie wiem, czy to koniecznie czyni ją właściwszą, ale szerszą z pewnością przez możliwość wyłapywania większej ilości niuansów. Dla rekonstruktora oznacza to między innymi bardziej świadome podchodzenie do czytanych źródeł historycznych.
O co właściwie chodzi? Grupa rekonstrukcyjna, to mniej lub bardziej sformalizowana grupa ludzi, którzy poświęcają swój czas i środki, żeby zdobywać wiedzę i elementy kultury materialnej rekonstruowanego przez siebie ludu. Są grupy bardziej jednorodne, które odtwarzają jeden teren, ale są także bardziej swobodne, które odtwarzają wiele różnych ludów; ważnym jest, aby wszyscy jej członkowie trzymali się ustalonych ram czasowych.
Moja przygoda z rekonstrukcją historyczną zaczęła się w stosunkowo młodym wieku, bo na początku gimnazjum. Mój kolega wspomniał kiedyś, że idzie w sobotę bić się kijami, bo mają taką grupę, gdzie ćwiczą takie rzeczy. Spytałem mamę, czy mogę. Pozwoliła mi. Tak się to wszystko zaczęło. Byłem tam przez czas jakiś. Od drugiej klasy liceum kontynuowałem treningi i byłem na drodze do pełnoprawnego członkostwa w drużynie. Trening w drużynie, czy też w grupie rekonstrukcyjnej, wygląda trochę jak musztra w wojsku. Trzeba równo maszerować, bo jak maszeruje się źle, to robi się pompki, trzeba równo trzymać tarczę, bo jak się ją trzyma źle, to też robi się pompki. Poza tym trenujemy walkę, którą potem można oglądać na bitwach i turniejach. Po kolejnych perypetiach wróciłem na „stare śmieci" i trwam tak od 2011 roku, jeśli nie dłużej. Tę datę pamiętam, ponieważ wtedy dotarł do mnie mój miecz, którym walczę do dzisiaj.
Słuchając debat rekonstruktorów na wyjazdach i wspólnych treningach, zacząłem zastanawiać się nad tym jak rekonstruować, bo... jak się okazuje, w rekonstrukcji istnieją pewne nurty myślowe. W trakcie studiów zdobyłem trochę wiedzy, wobec której czułem, że może być przydatna w rekonstrukcji, ale trzymałem ją dla siebie. Wynikało to z tego, że w dużej mierze nie wiedziałem, jak ją ubrać w słowa i w jaki sposób mogę jej użyć. Dopiero post jednego z rekonstruktorów, który zobaczyłem na Facebookowej grupie poświęconej rekonstrukcji, pchnął mnie do stworzenia filmu i tej notki. W materiale przybliżam definicję kultury, pojęcie lustra antropologicznego, zjawisko dyfuzji kulturowej, wspominam o glokalizacji i krytyce kulturowej, nie zapominając o konkretnych przykładach.
Jeśli jesteście zainteresowani, śledźcie fanpage na bieżąco, bo newsy z frontu pojawią się niedługo!
Najlepsza korekta tekstu zasługą Madzi. Wiadomo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz